niedziela, 14 czerwca 2009

Czerwcówka w Podlesiu

Piękna pogoda? W Podlesiu? Czekaj czekaj GDZIE MY ZAJECHALIŚMY??!!
Nie było łatwo ale z uśmiechem na twarzy zajechaliśmy na miejsce... "od dołu"
Tak tak, Mondeusz też brudas
Trawa zapewniła nam zajęcie...
mimo to nastroje dopisywały....
wciąż dopisywały....
czas ogarnąć naturę
RYAN! RYAN! Równo koszę?
Podkaszarka jako sprzęt hipnotyzerski i wabik na miejscowe "dziołchy"... co Stihl to Stihl
TRATATATATATAAAAA
Hej ho, Hej ho... pograbić by się szło...
Harnaś! Spod samućkich Taterek!



Zwiadowca wysłany
Grabki, taczki i zabawa w piaskownicy
Tak, tak! Co do maków też mamy plany :]
Pogrzmiało, pogroziło i przestało

Co by aktywności kinetyczno-fizjologiczno-psychologicznej za mało nie było...
Trzeba w piłę pograć.
Karlowy Wierch
Niby uśmiechnięte minki, niby super spoko, a i tak wszyscy tylko o żarciu myśleli!
Młody zwiedzał góry z rodzicami.
Kozel Panowie! Zdrowie!
Tak, tak! Teraz wiemy! Trzeba pytać ile serków jest w porcji!


Tego chyba nie trzeba komentować...
No i nie było mexle

A teraz zabawa! Kto rzuci dalej w pole!




Pięknie wykosiliśmy, no pięknie!
Książeczka, kawusia

Kiełbaski, pieczone ziemniaczki, sałateczki, piweczka ajjjjj

BYLE DO LIPCA!

1 komentarz:

Ryan pisze...

No z komentarzami się o wiele lepiej ogląda :)